poniedziałek, 1 grudnia 2014

#2 Cześć

Wybaczcie mi, ale nie dam rady dodać dziś filmiku bo Ola zabrała mojego laptopa( jej się zepsuł) i musi coś sprawdzić w internetach. Tak powiedziała. Co z niej za żuczek puszysty.
Byłam dziś z mamą na zakupach w różnych sklepach. Nie lubię chodzić po sklepach. Wiem dziwna jestem XD.
Ale potem, gdy tata wrócił z pracy pojechałam z nim do sklepu jeździeckiego. Ola z nami nie pojechała bo musiała się uczyć do poprawy testu z matematyki. W każdym razie kupiłam tam napierśnik i brzoskwiniowy zestaw. W tym sklepie, gdzie kupuję są często zestawy. Właśnie on przykład moją uwagę. Czaprak, nauszniki, owijki i kantar. Utargowałam z tym panem jakieś 15 zł jak nie 20. On akurat był skłonny obniżyć cenę, pracuje tam jeszcze pan Kazik. On twierdzi, że cen sklepowych się nie obniża. Ja też tak myślę,  ale że co jakiś czas są tam przeceny to warto potargować się. To jest sklep bardziej rymarski, więc oni obniżają ceny, a jakość sprzętu jest solidna, mocna, długo trwała. Napierśnik brązowy. Ogłowie, napierśnik, ochraniacze i siodło mam brązowe. Kocham brąz.

Charma lonżowałam dziś. Trochę luźniej niż zawsze, ale napracował się w ciągu tygodnia. Oli nawet dobrze idzie z Iskrą.
Ten koń jest trudniejszy niż inne konie,  na których jeździła. Sama mi mówiła. One są raczej stworzone dla siebie... Ale i tak szczycę się tym, że Charm głośniej rży Xd. Haha. Co ja piszę. No cóż takie już jesteśmy. Dziadek dalej uczy mnie powożenia... Mam pomysł na następną książkę. Ale tej jeszcze nie skończyłam...

Ja już lecę. Papa.
konie przesyłają wam pozdrowienia.  :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz