piątek, 28 listopada 2014

Hejczi!


Czo tam u was ?

Dzisiaj jeździłam na Charmie na naszej hali. Skakaliśmy sobie przeszkódki takie jak L-ka.

Wczoraj na igrzyskach było bardzo fajnie. Jedna piosenka wpadła mi w ucho...

piosenka,igrzyska_smierci,the_hanging_tree.html

Link. ^
          |

Dodaję nowe rozdziały (na razie będę pisać książkę, żeby szybciej skończyć)

Będzie kontynuacja tamtego rozdziału.

CD                                     ,,Zimowa Rywalizacja"

(...)                    
                   India stawiała ostrożnie kroki na białym puchu pokrywającym całą ziemię.
-No kochana jak dojedziemy do zamarzniętego stawu to spróbujemy pokłusować.
Gdy dotarły na miejsce, gdzie poziom puchu nie sięgał tak wysoko, a ziemia nie była tak ślizga i zamarznięta, dziewczyna lekko docisnęła łydki i zaczęła anglezować.
-Tak, dobra dziewczynka. O to chodzi!-Lidka pochwaliła klacz po dotarciu na pola.
-To pojeździmy tu jeszcze chwilę i zagalopujemy.-dodała
Dziewczyna poczuła się pewniej jak za dawnych czasów i zupełnie zapomniała dlaczego ona ,Lidka bała się Indii. Usiadła głębiej w siodle, odchyliła się i puknęła klacz obcasem.
Lidka uniosła się w strzemionach, uczepiła długiej, rozwianej grzywy i pogalopowała na koniu w dal kołysząc się w rytm zgrabnych, dobrze znajomych i pewnych ruchów Indii.
-Juhu! To jest to!-krzyknęła w niebogłosy po czym popędziła jeszcze bardziej swoją kobyłkę.
Pędziły tak ,aż do stajni . Śnieg rozpryskiwał się na wszystkie strony spod małych kopyt kasztanowatego konia, a gałązki i liście, które gdzieniegdzie pozostawały na drzewach, lekko powiewały od wiatru pędzącej dwójki szaleńców. Lidka czuła się jak za dawnych czasów, jak wtedy kiedy Monika nazwała ją wariatką ganiającą po polach.

                                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Sorry, że tak mało, ale dziś nie mam weny twórczej XD.

Na stronie na Facebooku wstawiam wszystkie rozdziały tej książki razem w jednym poście jeszcze dziś....
Tam jest mało rzeczy, ale dopiero wczoraj została stworzona.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz