Siemkaa
Sory ,że nie pisałam ale nie mogłam miałam pełno zajęć. Jak pewnie wiecie nie byłam z Kają w terenie nie byłam w terenie nawet z Marleną. Gdyż ponieważ Marlena wzięła siostrę swojego chłopaka. Ona jest tak głupia nawet jeździć nie umie ,a całą drogę gadała ,że skacze i galopuje. Następnego dnia byłam sama z Marleną miałyśmy jechać w teren, ale znów coś było nie tak
kiedy wsiadałam na moją kobyłkę zaczęła dębować i całą jazdę była zdenerwowana. A dzisiaj byłam w stajni ogarnąć trochę. Pracownik dziadka pan Henio pomógł mi ze sprzątaniem boksów Charma i Iskry. W końcu znalazłam szczotki które szukałam od miesiąca. Po za tym podoba wam się "książka" Kai, mnie się podoba. Nie wiem czy jutro coś napiszę ,bo jutro mam konie ,angielski i szkołę do 14:30.
Śledźcie dalej bloga :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz