niedziela, 2 listopada 2014

Hejoł!

Nic ciekawego się nie dzieje :(
Żadnych zawodów, ani innych rzeczy...
Byłam dziś u dziadka, ale bez aparatu, więc nici ze zdjęć...Charm dzisiaj bardzo ładnie chodził. Mam zamiar od następnego tygodnia wziąć się za porządne treningi z koniołem.

Miałam w planie zrobić coś z magazynami itp, ale zrobię to jutro...
Jeśli pozwolicie to rozwinę trochę moją twórczość... (krótkie opowiadanie, albo rozdział książki)

Ok to przybliżę temat...

Lidka-bohaterka
India-koń Lidki
Monika-siostra Lidki
Emil-koń Moniki
Julia-należy do Trio
Alison-2.członkini Trio
Lexi-,,przywódca " Trio
Nugatt-koń Juli
Promyk-koń Alison
Magic-koń Lexi

                    ,, Zimowa Rywalizacja"

Cała szyja Indii lśni od potu po szaleńczym galopie. Poranna przejażdżka od dawna nie była taka piękna pomimo chłodnego powietrza i ,,szczypiącego" nosa. Lidka śmieje się w niebogłosy. Jest bardzo cicho, więc śmiech niesie się po okolicy. Wszystkie zwierzęta śpią lub czekają, aż szalone istoty odjadą. Śnieg sięgający do pęcin pokrywa cały świat. Lidka rozgląda się dookoła. Najlepszy widok na okolicę jest na niewielkiej górce. Dziewczyna poklepała Indię i wdrapała się na siodło.
Wcisnęła pięty w boki konia i pognała do stajni.
                       Rozdział II
-Gdzieś ty była-denerwował się Monika
-Tu i tam
-Czekałam na ciebie całe dwadzieścia trzy minuty-powiedziała spojrzawszy na zegarek.
-Dlaczego na mnie czekałaś?-droczyła się Lidka
-Dobrze wiesz, chodź już wreszcie. Za godzinę mamy jazdę, a ty ganiasz po polach jak szalona.-wścieka się Monika
-Marudzisz. Zrobiłam sobie rundkę dookoła padoków -tłumaczyła się siostra.
-Zostaw ją Moniko... Jak chce wymęczyć konia to niech to zrobi. Lepiej dla nas-wtrącił się Lexi
Julia i Alison zachichotały.
-Spadaj wredna żmijo!-rzuciła Monika
-Chodź Monia-powiedziała Lidia.
Siostry poszły do siodlarni i usiadł na kanapie.
Lidka jest ładną brunetką o piwnych oczach, natomiast Monika jest starszą o dwa lata piękną blondynką z jasnoniebieskimi oczami.
Monikę cechuje pewność siebie, nieraz łatwo ją zdenerwować. Jest bardzo przyjazną dziewczyną, w szkole wszyscy ją lubią. Podoba się wielu chłopakom. Lidka za to jest wstydliwa. Nie ma swojej przyjaciółki, ale wszyscy ją lubią.
-Startujesz w zawodach?-spytała Monika.
-Raczej nie.
-Tchórzu... Musisz startować.
-Niewiem.
-I tak nie masz wyboru. Wpisałam nas na listę.
-Co?!
-Startujesz w LLce.
-To nie fair. Jeżdżę jakieś dwa lata, a ty ze sześć...
-No właśnie. Przed Tobą wiele konkursów im wcześniej zaczniesz tym lepiej-powiedziała i wyszła
-Świetnie-mruknęła Lidka.
Wstała i wyjęła z szafki nową półderkę, a następnie wyszła z siodlarni i ruszyła do boksu Indii. Rozglądnęła się jeszcze w poszukiwaniu jasnowłosej dziewczyny, ale nigdzie jej nie widziała. Boks Emila był pusty.
-Pewnie jest w siodlarni -powiedziała do kasztanowatej kobyłki.
Weszła do boksu i przejechała szczotką wzdłuż grzbietu klaczki parę razy. Szybko wyczyściła kopyta i zaczęła rozczesywać jasną grzywę Indii. Po odłożeniu szczotek wzięła siodło i zarzuciła na grzbiet konia.
Przykryła zad półderką i poszła po ogłowie. Sprawnie zsunęła kantar i wsunęła wędzidło do pyska kobyłki, następnie przełożyła uszy za nagłówek, zapięła podgardle i podbródek.
Włożyła toczek, dopięła kurtkę i poprawiła derkę po czym wyprowadziła Indię z boksu i nie czekając na Monikę skierowała się na plac razem z klaczką.

                     Rozdział III

Lidka siedziała na grzbiecie Indii i kłusowała. Reszta grupy podciągała popręgi.
-Pali się gdzieś, że tak pędzisz na tej swojej indiańskiej szkapie-kpi Lexi
Alison zachichotała.
-I tak by nigdzie nie zdążyła-dorzuciła Julia
Trio zachichotało.
-W przeciwieństwie do was ja bym ruszyła tam gdzie się pali-odrzuciła Lidka
To co powiedziała uciszyło rozbawione przyjaciółki.
Monika spojrzała tylko na Lidkę i nic nie powiedziała.
-Galopowałyście już?-rozległ się głos trenera.
Max stanął na środku i nakazał zagalopować dziewczynom.
-Okej. Starczy skrócie puśliska o parę dziurek. Dziś skaczemy.
Lexi zaśmiał się i podjechała do Lidki.
-Chyba nie chcesz startować w zawodach?
-Oczywiście, że chcę. Startuję w LLce.
-Oh. W sumie zapewnisz publiczności niezłą zabawę jak spadniesz. Ha. Szkoda, że nie będę mogła tego oglądać, będę wtedy rozgrzewała Magica do L-ki.
-Nie rozmawiajcie już tylko najeżdżajcie z kłusa na kopertę.-Zawołał Max
....................................

Mam nadzieję, że się spodobało...
Cdn (nie jestem najlepsza w pisaniu... Pomimo że uwielbiam pisać książki Xd)
Zauważycie błędy to piszcie w kom lub na Gmaila.....
Postaram się ładniej napisać następnym razem.....

Do napisania XD.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz